Na dzień babci zabrałam moją ukochaną babulkę na pizzę. Wiem, że starsze osoby nie jedzą takich rzeczy, dlatego właśnie ją tam zabrałam aby spróbowała. Jestem zdania, że w życiu należy wszystko spróbować, nawet jeśli wygląda nieapetycznie jak np małże, ponieważ lepiej zjeść i żałować niż żałować, że się nie zjadło. Babcia widząc kolorowy placek przed sobą złapała się za głowę, twierdząc, że tyle nie zje i że jak to się je. pizzeria ursus zaserwowała mi pizzę na ostro a babci lekko strawną z szynką, pomidorem i jej ulubionymi ogórkami kiszonymi. Zestawienie dość niecodzienne, ale babcia miała ochotę, więc jej zamówiłam. Widok babci jedzącej pizzę widelcem i nożem, starającą się ładnie pokroić - bezcenny. Oczywiście nie zjadła całej, ponieważ była duża, ale poprosiłyśmy o zapakowanie, co również wzbudziło u babci zainteresowanie i zdziwienie. Pizzeria ursus, z racji wieku mojej babci i pobytu starszej osoby w ich lokalu, co jest rzadkością, zasponsorowała pizzę i mieliśmy je za darmo. Chciałam zaprosić babcię jeszcze na lody, ale się nie zgodziła, ponieważ nie miała już gdzie zmieścić. Poszłyśmy do domu na herbatę i również było miło. Muszę babcię częściej zabierać gdzieś na obiad, następnym razem chyba będzie to sushi.
