Pracuję w znanej firmie zajmującej się produkcją zegarków damskich i męskich. Ze słyszenia wiem, że większość firm produkujących zegarki daje swoim pracownikom upust cenowy na ich zakup. Czasem pracownicy Ci decydują się na Luksusowe zegarki, których cena mimo obniżki jest i tak bardzo wysoka. Są to małe dzieła sztuki, podobają się każdemu. Jednak niektórzy decydują się na doskonale imitujące oryginały repliki. Są one dużo tańsze, a wyglądają bardzo efektownie. Na ręce jest wtedy coś do złudzenia przypominającego oryginał i przeciętny człowiek nie zauważy różnicy. Ostatnio widziałam taką podróbkę na ręku znanej wszystkim sławnej piosenkarki. Trochę mnie to zdziwiło i zaskoczyło, bo kogo stać na oryginał jak nie ją właśnie. Oczywiście nie obnosiła się z tym, że ją posiada, ja też bym na to nie zwróciła uwagi, ale przez przypadek wygadała się na ten temat jej znajoma. Z tego wniosek, że każdy z nas jest łasy na ładne rzeczy, nawet wtedy gdy go na ten luksus nie stać. Inni pracownicy całkiem rezygnują z tej formy wyróżnienia ich przez firmę i proszą zarząd o wsparcie finansowe na inny cel. Szefostwo jest z reguły przychylne takim prośbą. Luksusowe zegarki nie wszystkim są potrzebne.
